środa, 24 czerwca 2009

Opolska porcelana



Przez 10 lat mojego dzieciństwa mieszkałam w Opolu. Moja mama pracowała tam m.in. dla Cepelii i malowała takie oto porcelanowe naczynia jak na zdjęciu. Akurat te dwa dzbanuszki nie są jej autorstwa, ale wkrótce postaram się pokazać jakieś prace mojej mamy. Z powodu tej pocelany dzieciństwo trochę mi się kajarzy z zapachem terpentyny, która była potrzebna do rozcieńczania farb. Porcelena opolska to drobniutkie kwiatowe wzory. Najpierw robi się same kontury w kolorze czarnym bądź innym ciemnym, a następnie wypełnia kolejno kolorami (Mama zawsze zaczynała kolorowanie od listków). Gdy naczynie jest już pomalowane, wypala się je w specjalnym piecu w bardzo wysokiej (choć nie mam pojęcia jakiej dokładnie) temperaturze. Chyba ok. 800 stopni Celsjusza.

3 komentarze:

  1. Very colorful and pretty. Thanks for sharing it and look forward to seeing your mom's work. Take care and have a great day.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta porcelane do dziś sie maluje w Opolskiej Cepelii...no i dokładnie tak jak piszesz podczas malowania zapach terpentyny jest wszędzie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem już od jakiegoś czsu zafascynowana tymi wzorami...i coraz bardziej mnie kusi, by spróbować samej. Tylko skąd ja znajdę piec do wypalania??

    OdpowiedzUsuń