wtorek, 7 lipca 2009

Butelka decoupage - Aniołki


Zaczynam dekorować butelki. Długo nie moglam się do nich przekonać, ale po obejrzeniu kilkudziesięciu prac w internecie odkryłam, jakie cudeńka można z nich tworzyć. Jeszcze jedna ich zaleta to fakt, że nic nie kosztują:)

poniedziałek, 6 lipca 2009

Nowe legowisko Natki


Natka bardzo lubi układać się w różnego rodzaju pudełkach czy koszyczkach. Jak większość kotów lubi się "zaszywać". Ostatnio upodobała sobie zwykłe pudełko po butach, które postawiłam pod biurkiem.

Kilka drobiazgów




Przedstawim kilka drobiazgów, które ostatnio przemalowałam lub ozdobiłam. Zwróćcie uwagę na kremowo białego kota skarbonkę. Poniżej zamieszczam fotkę, jak wyglądal przedtem. Obdrapana farba i niezbyt uday "design". Pomalowałam go zwykłą farbą akrylową do drewna i metalu, taką dostępną w marketach budowlanych i od razu jest (przynajmniej moim zdaniem) ładniejszy. To taki mój nowy pomysł na brzydkie drobiazgi - przemalować na jasny kolor i sprawdzić czy stały się choć trochę mniej brzydkie. To działa:)

niedziela, 5 lipca 2009

Lampion - świecznik decoupage



Bardzo podobały mi się widziane w internecie szklane lampiony z kieliszków, oklejone papierem ryżowym i ozdobione różnymi motywami decu. Zwłaszcza zachwyca mnie, jak prezentują się po ciemku i dlatego postaowiłam też wykonać kilka dla siebie i znajomych. Oto pierwszy i na razie jedyny - lampion w cytrynki.

sobota, 4 lipca 2009

Wieszak na klucze


Zastosowałam technikę shabby chick, ale dla odmiany jako kolor-bazę użyłam amarantowego różu, zamiast zwykle używanego ciemnego brązu.

piątek, 3 lipca 2009

Trzy małe świnki


Po jednej z poprzednich prac pozostało mi sporo różowej farby wymieszanej w kubeczku. Żeby się nie zmarnowała, pomalowałam nią niewielkie pudełeczko i... długo nie miałam pomysłu, co dalej. Aż któregoś dnia, jak to zwykle bywa – zupełnie przypadkowo – wpadłam na pomysł, aby na różowym przykleić trzy małe różowe świnki.

Kot mojej mamy




To jest Harnaś - bardzo fotogeniczny kot mojej mamy. Na tych zdjęciach jest jeszcze mały, teraz ma ok. 2 lat, ale nadal jest śliczniutki.

czwartek, 2 lipca 2009

Opole ponownie



Tak jak wcześniej obiecałam - przedstawiam talerz pomalowany przez moją Mamę w czasach, gdy pracowała dla opolskiej Cepelii, czyli ponad 20 lat temu.

środa, 1 lipca 2009

Sól i pieprz


Dwa małe młynki - na sól i pieprz z serwetkowym motywem kwiatów wiśni. To kolejny z moich ulubionych motywów. Może tu tematycznie niezbyt pasuje, ale za to jaki jest urokliwy! Niestety popsułam je potem zbyt mocnym cieniowaniem i musiałam przemalować, ale na szczęście zrobiłam zdjęcie jako dowód na to, że czasami proste rzeczy są najladniejsze.

Słoneczna plama




Koty mają wyjątkowy talent - wyszukują nawet najmniejsze miejsca, do którch dochodzi światło słoneczne. Ja nazywam te miejsca po prostu "plamy". Najlepsza w ich wyszukiwaniu jest najstarsza czyli Natka (na zdjęciu na górze). Myszkin - jak widać - też sobie radzi. Szajka na razie plam nie szuka.