
Obraz "Tęczowy chłopiec" wisi (w każdym razie był tam 4 lata temu) w jednej z krakowskich kawiarni. Zawsze mnie zachwycał. Jest taki tajemniczy i niepokojący. Ilekroć byłam w tej kafejce, wybierałam taki stolik, aby móc na niego patrzeć. Ciekawa jestem, czy nadal tam jest. Od czterech lat nie byłam w Krakowie.










