sobota, 16 maja 2009

Kolejne drewniane naczynie



To wykonałam już dość dawno temu, to jedna z moich pierwszych samodzielnych prac.

czwartek, 14 maja 2009

Toaletka decoupage


Zdecydowałam sie jednak zamieścić zdjęcie toaletki w jeżynki, choć miałam tego nie robić, gdyż zdjęcia nie wyszły zbyt dobrze. Czasami widuję ją (toaletkę) odwiedziając koleżankę, dla której została wykonana i muszę przyznać nieskromnie, że podoba mi się coraz bardzie.

Natka dawniej


To stare zdjęcie Natki, na którym wygląda jakby się śmiała, bardzo je lubię.

wtorek, 12 maja 2009

Porcelanowa papuga


Porcelanowa papuga Rosenthal była kiedyś w domu mojej babci, leżała gdzieś zapomniana i pęknięta. Później mama ją posklejała i u niej stała na półeczce przez kolejne lata. A ostatnio trafiła do mnie:))

poniedziałek, 11 maja 2009

Dama w wodzie - decoupage malarski


"Dama w wodzie" z kursu malarskiego decoupage. Nie mam ostatnio zbyt wiele czasu na decoupage, więc pokazuję moje kursowe prace.

niedziela, 10 maja 2009

Butelka z kotem


Tę butelkę również wykonałam na moim pierwszym kursie decoupage. Motyw pochodzi z serwetki, a niektóre miejsca zostały ozdobione pastą strukturalną. Nie lubię ozdabiać butelek i robię to sporadycznie, ale ta była pierwsza, więc podobnie jak do lustereczka w koty, mam do niej sentyment.

sobota, 9 maja 2009

Lusterko nr 1


Dziś postanowiłam zaprezentować moją pierwszą w życiu pracę decoupage, wykonaną na kursie. Można powiedzieć, że od tego lusterka w koty w szystko się zaczęło...

piątek, 8 maja 2009

Stary młynek do pieprzu


Stary młynek do pieprzu kupiony w sklepie ze starociami i pomalowany tak, aby wyglądal na jeszcze starszy.

środa, 6 maja 2009

Kocie niemowlaki


Tam gdzie byłam w długi weekend, 5 dni przed moim przyjazdem urodziły się maleńkie kotki. To rodzeństwo mojej Szajki (tej najmłodszej, szylkretowej). Na zdjęciu mają 6 dni. Są 2 dziewczynki i 1 chłopczyk, wszystkie już mają zarezerwowane domki.

wtorek, 5 maja 2009

Miłosna zawieszka




Widziałam takie coś w jednym sklepie i strasznie mi się spodobało. Zwykle nie lubię kopiować cudzych pomysłów, ale tym razem nie mogłam się powstrzymać, zresztą... nie jest to dokładna kopia a raczej zapożyczenie pomysłu.